Darmowa dostawa
Darmowa dostawa (Paczkomaty ) już od 69,00 zł.
ZBIJ WAGE JAK PRZECIWNIKA - TNIJ KILOGRAMY Z GŁOWĄ! 0
ZBIJ WAGE JAK PRZECIWNIKA - TNIJ KILOGRAMY Z GŁOWĄ!

Zbijanie wagi w sportach walki - metody i filozofia.

 
 
 
 
 
 
 
 
🥊 Ścinanie wagi w sportach walki, często bywa o wiele bardziej wymagające od przebiegu samego starcia. Gwałtowna utrata kilogramów, nieodzownie wiąże się z konsekwencjami na tle zdrowotnym. Niestety, ale niekiedy możemy je odczuć bardzo szybko, bo nawet w ten sam dzień, lub co gorsza – w trakcie konfrontacji z przeciwnikiem. Nasze ciało to maszyna podatna na programowanie. Jeden błąd może zaważyć na całym systemie, doprowadzając go nawet do załamania, a w skrajnych przypadkach do śmierci. Dlatego szalenie ważnym jest, aby podejść do tego jak najbardziej profesjonalnie i z głową, licząc siły na zamiary. Urazy nabyte w boju, mogą nie być tak dotkliwe jak te, które zafundujemy sobie sami jeszcze przed faktem. Jak zbić wagę książkowo? Jakie istnieją sposoby na ścinanie kilogramów, w sportach uderzanych i chwytanych? Jak to zrobić, żeby zrobić, a się nie narobić? Czy to w ogóle możliwe? W poniższym artykule odpowiadam na te i inne pytania, stawiane przez czynnych jak i przyszłych fighterów. Zapraszam ⬇️

 

Zbijanie wagi - jak to się robi? 🥊

Jak daleko jest w stanie posunąć się zawodnik, aby osiągnąć cel? Granica ta nieustannie winduje w górę, lecz niewybaczalnym (i to dosłownie) wręcz błędem jest, sugerowanie się czyjąś wypornością organizmu. Każdy jest inny, każdy przygotowuje się inaczej, każdy inaczej funkcjonuje i żyje. Dlatego dobór metody zbijania wagi to kwestia absolutnie indywidualna – tutaj nie ma jednego schematu, choćby ze względu na znaczące rozbieżności w prowadzeniu się zawodników pod względem dietetycznym. Wraz z popularyzacją sportów walki, rubież między skrajnością a racjonalnością, konsekwentnie ulega zacieraniu. Zawodnicy coraz śmielej walczą z własnymi ograniczeniami, chcąc być o krok od innych. I choć teoretycznie nie ma w tym nic złego, to dużo zależy od tego, o czym mówimy – a mowa jest o próbach pozbywania się często po paręnaście kilogramów na przestrzeni dwóch dni. Ten pęd obfituje niekiedy w obrazy wyczerpanych jak po maratonach fighterów, dla których sama ceremonia ważenia stanowi nie lada wyzwanie. Omdlenia i zapaście są w tym biznesie na porządku dziennym.

⚠️ Nim przejdziemy do meritum, należy mieć na względzie jedną rzecz. Zbijanie wagi to dość obszerny termin, dotyczyć może ścinania kilogramów na przestrzeni pół roku, miesiąca, tygodnia/dwóch lub nawet przez jedną dobę – wszystko zależy od tego, ile musimy zrzucić oraz jaki mamy zapas czasu. Próby zbijania od 8 kilogramów wzwyż, nawet w skali 7 dni, powodują załączanie się procesów w organizmie, jakich na co dzień nie doświadczamy. Wiąże się to z szeregiem komplikacji które mogą wystąpić, jeśli będziemy zdani tylko na siebie. „Ukrywanie” tak dużej ilości kilogramów jest domeną zawodowców, którzy mogą liczyć na wsparcie ze strony dietetycznej jak i lekarskiej. Dostają oni gotowe wytyczne, dostosowane ściśle pod ich możliwości genetyczno-fizjologiczne, po czym ich rolą jest wywiązanie się z nich. Następstwa tych decyzji są stale monitorowane i korygowane przez fachowców oraz lekarzy. W takich przypadkach nawet 15 kg nie stanowi większego problemu, ze względu na stałą opiekę kompetentnych osób i specjalistyczne zabiegi wykonywane pod ich okiem. Zdarzają się oczywiście samotne wilki, jednakże są to mimo wszystko zawodowcy, którzy zjedli zęby na tym sporcie i wiedzą co robią, ze względu na doświadczenie oraz nabytą wiedze o swoim ciele. Zakładając, że walczymy w jednym limicie wagowym, najlepszym sposobem jest kontrolowanie swojej masy ciała przez cały rok, przynajmniej pobieżnie. Tak aby nie dopuścić później do radykalnego cięcia wagi. Praktyka ta jest stosowana nawet wśród zawodowców, którzy doskonale wiedzą jak bardzo wyczerpujące potrafi być gubienie kilogramów na ostatnią chwilę. Nieumiejętnie przeprowadzone, poza aspektami które już po krótce omówiliśmy, ma oczywiście wpływ na przebieg całej walki, bezpośrednio wpływając na zdolności psycho-fizyczne zawodnika. Osłabienie zdolności motorycznych to najczęstszy syndrom takiego procederu, choć niejeden. Dlatego lepiej jest podejść do tematu z możliwie jak największą rezerwą czasową, pozwalającą na zdrowy, kontrolowany spadek wagi i pozostanie w tzw. "sztosie", zachowując większość sił witalnych. Aby wszystko przebiegło bezpiecznie i bez stresu, na tydzień przed planowanym startem powinno pozostać nam do zrzucenia maksymalnie do 8 kilogramów i jest to bezapelacyjnie, górna granica ⚠️

Proces utraty wagi to nie zabawa - rób to z głową 👨‍🏫

Najlepszym sposobem na zrobienie limitu, jest profesjonalizm polegający na zdroworozsądkowym podejściu do żywienia i prowadzenia. Im bliżej będziemy utrzymywać nasze ciało przy granicy, w której startujemy, tym mniej będzie nas kosztować jej osiągnięcie, bądź zejście do niższej kategorii. Jest to o tyle istotne, ponieważ deficyt kaloryczny przed walką, oraz zmuszanie organizmu do "krycia" kilogramów, zaważy na naszej sile, wytrzymałości oraz kondycji, przez co możemy już się nie odbudować. Nie musimy rzecz jasna wyznawać kultu ascety, jesteśmy w stanie pozbyć się nawet 20 kg i pozostać świeżym do dnia walki. Warunkiem jest tylko kilkumiesięczna baza czasu i odpowiedni plan, który konsekwentnie, krok po kroku będziemy realizować.

 

Ścinanie wagi - jakie mamy możliwości? 👨‍🏫

Jeśli jednak, z jakiś względów nie mieliśmy możliwości na dalekosiężne zaplanowanie redukcji masy ciała, możemy zastosować parę tricków które znacząco przyśpieszą ten proces, aktywując odwadnianie organizmu 💦 ⬇️

👉  Wanna

Termin znany każdemu fighterowi. Metoda ta, polega na stopniowym napełnianiu wanny gorącą wodą, tak aby przyzwyczaić ciało i nie dopuścić do poparzenia. Ma ona na celu otwarcie porów skórnych, przez które opuszczać nas będzie woda podskórna w postaci potu. Do wanny wchodzimy z grubą, wełnianą czapką. Maksymalny czas takiego zabiegu wynosi do 15 minut. Po wyjściu, ubieramy możliwie jak najwięcej warstw ciepłych dresów i udajemy się do łóżka, najlepiej pod wełnianą kołdrę na maksymalnie pół godziny. W ostateczności może być także koc, ale im szczelniej i grubiej się owiniemy, tym więcej z siebie wypocimy. Ze względów bezpieczeństwa, nie powinno się powtarzać tej metody więcej niż dwa razy w ciągu dnia i zalecam traktować ją jako ostatni szlif, dzień przed ważeniem. Jeśli wykonamy zabieg prawidłowo, możemy liczyć na zgubienie nawet do 4 kilogramów wody w dwóch sesjach. 

 

👉 Ograniczenie płynów

To jedna z najprostszych strategii. Powinniśmy ją wdrożyć na 5 dni przed oficjalnym ważeniem. Pierwszego dnia, radykalnie zwiększamy spożycie wody do 5 litrów dziennie, równolegle do tego nieznacznie podnosząc podaż soli w diecie. Ma to na celu aktywacje reakcji hormonalnej, która umożliwi szybkie wydalanie wody wraz z moczem. Na 3 dni do pomiaru wagi, redukujemy ilość wody do 4 litrów, ograniczając sód z soli do 500mg dziennie, ale nie eliminując całkowicie❗️pozbawienie organizmu tego pierwiastka, skutkować będzie zatrzymaniem wody w ciele, co znacząco utrudni nam przebieg odwaniania. W ostatnim dniu, dostarczamy 1 litr płynów pochodzących z naparów, takich jak ⬇️

 

📌 Pokrzywa

📌 Zielona herbata

📌 Jałowiec pospolity

 📌 Czarny bez

 

Pomoże nam to zwiększyć proces diurezy, a innymi słowy - wydalać więcej wody wraz z moczem. 

 

👉 Dieta niskowęglowodanowa

Zastosowana na 7 dni przed startem, skutecznie pozwoli nam obniżyć masę ciała nawet o około 2%, zachowując przy tym wszystkie niezbędne cechy, potrzebne nam w dniu walki. Aby zrobić to skutecznie, należy zmniejszyć intensywność treningową o około 20-50% względem progu maksymalnego. Dobowe spożycie węglodowanów nie powinno przekraczać 50g, a kaloryka całej diety, wychodzić poza fazę ujemnego bilansu. Po ważeniu, należy bezzwłocznie uzupełnić zapasy glikogenu, którego ilość zostanie mocno uszczuplona (i o to w tym chodzi). Zapewni nam to optymalną formę w dniu walki.

 

👉 Manipulacja zawartością jelit 

Jednym ze skuteczniejszych rozwiązań, jest także, mówiąc kolokwialnie - opróżnienie jelit. Możemy to zrobić za pomocą specjalnych mieszanek przeczyszczających, bądź lewatyw. Metody te, wiążą się jednak, między innymi ze zmniejszoną wchłanialnością substancji odżywczych, co może negatywnie wpłynąć na formę w dniu startu. O wiele bezpieczniejszą opcją, jest dieta o ograniczonej ilości błonnika, od 10 do 15 gramów na dobę. Na przestrzeni 7 dni, zapewnia ona niemal taki sam efekt, jak wspomniane metody konwencjonalne. Z tą przewagą, że nie wywiera negatywnego wpływu na gospodarkę wodno-elektrolitową znajdującą się w naszych jelitach, ani nie męczy układu nerwowego. Możemy dzięki niej osiągnąć spadek, nawet do 5 kilogramów.

 

PRZYWRACANIE RÓWNOWAGI ✅

Mniej lub bardziej drastyczne metody zbijania wagi, zawsze doprowadzają do wyjałowienia organizmu i pozbawienia go dużych zasobów energetycznych. Najlepszym wyjściem będzie uzupełnianie glikogenu, tak zwanym "czystym" jedzeniem, najlepiej ze znakomitą przewagą owoców. Rzucenie się na fast foody i tym podobną żywność, może znacząco osłabić funkcje motoryczne przez znikomą wartość odżywczą i długi czas trawienia, który zabierze nam tak bardzo potrzebną energię. 

 

POMOCNE SUPLEMENTY W PROCESIE ROBIENIA WAGI 💊

Zakładając długofalowy plan cięcia wagi, suplementy mogą wykonać część pracy za nas. Pomocne będą dobrej jakości spalacze tłuszczu, ale nie tylko. Główne skrzypce zagrają one w odbudowywaniu organizmu po całym procesie. Wraz z odwanianiem 💦 nasz organizm pozbywa się wielu niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania, pierwiastków - elektrolitów. Co może się przydać? ⬇️

 

📌 Beta-alanina

📌 Cynk

📌 Potas

📌 Magnez

📌 Wapń

 

Poza suplementacją w/w, dobrym sposobem na uzupełnienie elektrolitów, przywrócenie równowagi kwasowo-zasadowej i szybkie nawodnienie po ważeniu, będą napary z ⬇️

✅ Rumianku 

Poza utraconymi płynami, złagodzi skurcze mięśni pojawiające się przy odwodnieniu.

✅ Szałwii

Znana od dawien dawna, jako doskonałe panaceum na efekt odwodnienia, poza szybkim uzupełnieniem płynów, schłodzi nasz wyczerpany organizm, zapewniając mu wewnętrzny relaks. Zadziała także rozkurczowo oraz przeciwzapalnie na zmęczone mięśnie. Dwie łyżki szałwii, należy zalać szklanką wrzącej wody i pozostawić na około 20 minut. 

✅ Liści ogórniczka lekarskiego 

Ta rosnąca dziko, na naszej szerokości geograficznej roślina, powszechnie uważana jest za chwast, choć od zarania dziejów uprawniana jest także do celów leczniczych. Dzięki niezwykłej kompozycji substancji aktywnych, takich jak ⬇️

📌 Flawonoidy

📌 Witamina C

📌 Sole mineralne

📌 Naturalne żywice

📌 Kwasy organiczne

📌 Garbniki

...może okazać się kluczowym wyborem, w celu regeneracji organizmu po zbijaniu wagi. Przygotowanie naparu będzie podobne jak w przypadku szałwii. 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl